Klient wydawał 4 000 zł miesięcznie na Google Ads i nie wiedział dlaczego kampanie „nie działają". Po tygodniu od audytu budżet spadł do 2 000 zł — przy tej samej liczbie leadów. To nie magia. To efekt znalezienia konkretnych błędów, które kosztowały go połowę budżetu każdego miesiąca.
Opisuję ten przypadek nie dlatego, że jest wyjątkowy. Opisuję go, bo jest typowy. Widzę identyczne problemy u 7 na 10 klientów, którzy trafiają do mnie po jakimś czasie prowadzenia kampanii reklamowych — samodzielnie lub przez agencję.
Profil klienta
Firma usługowa z Wrocławia, branża B2B, zakres usług: outsourcing IT dla małych firm. Prowadzi Google Ads od 18 miesięcy. Budżet przez cały ten czas: 3 500–4 500 zł/miesiąc. Liczba leadów z miesiąca na miesiąc — nieregularna, często poniżej oczekiwań. Klient zarządzał kampaniami sam, korzystając z automatycznych sugestii Google.
Stan przed audytem — liczby na wejście
budżet reklam
miesięcznie
pozyskania leada
293 zł za leada w tej branży to nie dramat — ale i nie jest dobrze. Dla usług IT B2B realny koszt konwersji powinien być w przedziale 120–180 zł. Coś wyraźnie nie działało.
Co zbadałem podczas audytu
Audyt podzieliłem na trzy warstwy: techniczna strona WWW, konfiguracja śledzenia konwersji i same kampanie Google Ads. Każda warstwa ujawniła problemy.
Warstwa 1: Strona WWW
Warstwa 2: Śledzenie konwersji
Warstwa 3: Kampanie Google Ads
Co naprawiliśmy i w jakiej kolejności
-
Tydzień 1 — Krytyczne naprawyNaprawa formularza na iOS, usunięcie duplikatu konwersji, wdrożenie śledzenia kliknięć w telefon, wyłączenie kampanii remarketingowej pożerającej budżet bez efektów.
-
Tydzień 2 — Google AdsDodanie 180 wykluczających słów kluczowych, przebudowa struktury grup reklam, przełączenie na Maximize Clicks na czas zbierania danych konwersji. Budżet dzienny zredukowany z 135 zł do 70 zł.
-
Tydzień 3–4 — Strona i landing pageOptymalizacja prędkości strony (wynik PageSpeed: 24 → 71 dla mobile), stworzenie dedykowanej landing page dla kampanii z formularzem kontaktowym above the fold. Kompresja obrazów, włączenie cache, usunięcie 6 nieużywanych wtyczek.
-
Miesiąc 2 — Przywrócenie remarketinguNowa kampania remarketingowa z limitem 5 wyświetleń/tydzień/użytkownik, osobne reklamy dla osób, które odwiedziły stronę kontaktową (intencja zakupowa) vs. stronę główną.
Wyniki po 60 dniach
budżet reklam
miesięcznie
pozyskania leada
Wnioski — co z tego wynika dla Ciebie
Ten przypadek nie jest wyjątkiem. Audytując kampanie Google Ads, regularnie widzę 3–4 z wymienionych wyżej błędów jednocześnie. Najczęstsze:
- Brak wykluczających słów kluczowych — praktycznie zawsze, jeśli kampania ma ponad 6 miesięcy i nikt jej aktywnie nie analizuje.
- Podwójne śledzenie konwersji — szczególnie częste po migracji strony lub zmianie wtyczek WordPress.
- Ruch z reklam na stronę główną zamiast landing page — to jak zaprosić kogoś na kawę i kazać mu samemu znaleźć kawiarnię.
- Smart Bidding bez danych — Google potrzebuje minimum 30 konwersji miesięcznie, żeby algorytm działał sensownie. Poniżej tej liczby — ręczne stawki są lepsze.
Większość pieniędzy przepalanych na reklamy nie ginie z powodu złej branży ani zbyt małego budżetu. Ginie przez błędy konfiguracyjne, których nikt nie sprawdził — bo kampania "jakoś działa" i nikt jej nie ruszał od miesięcy.
Audyt kampanii Google Ads i strony WWW, który opisałem, trwał około 8 godzin roboczych. Koszt audytu zwrócił się klientowi w ciągu pierwszego miesiąca — i zwraca się dalej każdego miesiąca. Jeśli chcesz sprawdzić, czy Twoje kampanie nie przepalają podobnie budżetu, napisz do mnie.